Kasia wróciła do domu pełna energii i motywacji do pracy nad sobą. Po dzisiejszym szkoleniu nie potrafiła już sobie wyobrazić kolejnych szkoleń bez Mojego Trenera. Kod od trenerki wprowadziła do aplikacji jeszcze podczas szkolenia. Po chwili miała już na swoim telefonie wszystkie materiały szkoleniowe dotyczące sztuki przemawiania. Dodatkowo, trenerka wyznaczyła jej cele do zrealizowania poprzez aplikację.

– Pierwszy cel: przygotuj konspekt wystąpienia na podstawie jednego ze wzorów omawianych na szkoleniu. Drugi cel: nagraj w domu video ze swoim przemówieniem, a następnie przeanalizuj je pod kątem spójności treści i formy – przeczytała na głos Kasia. – Dobrze się składa. Przećwiczę w ten sposób moje ostatnie wystąpienie, które zawaliłam.

 

Po dwóch tygodniach od zakończenia szkolenia ze sztuki przemawiania, entuzjazm Kasi został wyparty przez szarą codzienność i wyzwania, z jakimi przyszło jej się mierzyć w pracy. Jednak aplikacja Mój Trener nie dała jej o sobie zapomnieć. Przypomnienia o wyznaczonych celach poszkoleniowych pojawiały się dokładnie wtedy, gdy w ferworze codziennej pracy zaczęła o nich zapominać. Ostatnio jednak dostała powiadomienie, które różniło się od poprzednich.

– „Nowy plik”? – przeczytała Kasia ze zdziwieniem.

Tuż po chwili dostała jeszcze trzy nowe powiadomienia:

– „Nowy cel”, „nowy cytat”, „nowa książka”… co to jest?

Zaintrygowana od razu kliknęła w jeden z komunikatów, który przeniósł ją do aplikacji. Okazało się, że trenerka od sztuki przemawiania udostępniła nowe materiały do swojego szkolenia. Tym razem był to filmik o mowie ciała z TED Talks, cytat Winstona Churchilla dotyczący przemówień oraz polecany poradnik o wystąpieniach publicznych. Czekał także na nią kolejny cel: „Nagraj nowy filmik ze swoim przemówieniem. Porównaj go z poprzednim i sprawdź, jaki zrobiłeś postęp oraz co należy jeszcze poprawić”. Początkowo Kasia była bardzo zaskoczona niespodzianką, która czekała na nią w telefonie. Nie spodziewała się, że otrzyma od trenerki jeszcze jakieś dodatkowe materiały i to po dwóch tygodniach od zakończenia szkolenia. Nagle cały entuzjazm i zapał, który zyskała tuż po szkoleniu powrócił. Poczuła, że ktoś tam po drugiej stronie nadal czuwa nad jej rozwojem osobistym. To ją jeszcze bardziej nakręciło do pracy nad sobą.

– Ale bajer! Ta aplikacja naprawdę zmienia sposób postrzegania szkoleń – przyznała.


Też chcecie, aby ktoś po drugiej stronie ciągle czuwał nad waszym rozwojem?

Zajrzyjcie na fanpage Mój Trener i pobierzcie jedno z darmowych szkoleń, a Wasz własny trener będzie już zawsze na wyciągnięcie ręki!

 

Jesteście ciekawi finału tej historii?

Jeżeli tak, to odwiedźcie moją stronę w przyszłym tygodniu.

3 kwietnia pojawi się ostatnia część historii Kasi!

DOŁĄCZ DO MOJEJ SIECI KONTAKTÓW

© 2024 MRUG.pl Wszelkie prawa zastrzeżone. Projekt i wykonanie: empressia.pl